ŚWIADECTWO ANNY I ŁUKASZA KOZIOŁ

Rodzina jest drogą Kościoła”– te słowa św. Jana Pawła II wybrzmiały dzisiaj w naszym kościele. Małżeństwa w obecnych czasach mimo różnych kryzysów, trudności, pandemii są Bogiem silne. Modlimy się o to i robimy wszystko, żeby nasze rodziny były takim światłem, taki zaczynem dla tych, którzy np. przyjeżdżają z zagranicy i mówią, że da się żyć bez Pana Boga. Nie da się tak żyć, bo Jezus jest drogą o czym mówił w czasie pontyfikatu Jan Paweł II i to chcemy dzisiaj pokazać i cieszyć się tym. Zamiast kazania w niedzielę 17.10.2021r. usłyszeliśmy świadectwo małżonków Anny i Łukasza Koziołów z Trzciany koło Mielca, którzy na zaproszenie ks. Proboszcza przybyli do nas, aby opowiedzieć o swojej niełatwej drodze małżeńskiej i rodzinnej.

– Potrzebowałem głębokiego dialogu z Ojcem, aby wzrastać jako mężczyzna mąż i ojciec. Potrzebowałem strefy, w której Matka Boża nauczy mnie pokory, czystości i dostrzegania mojej kobiety inaczej niż dotychczas. To jest proces kochani, który może się rozpocząć tylko i wyłącznie wtedy, kiedy każdy z Was powie: tak, Totus Tuus Maryjo, cały Twój – mówił podczas swojego świadectwa Łukasz Kozioł.

-„Trzeba się modlić, za siebie wzajemnie modlić, bo jeśli pierwszy w rodzinie jest Bóg, to wszystko jest na swoim miejscu. Gdy było ciężko, szłam do mamy, aby się wygadać. Mama radziła, bym modliła się za męża. Posłuchałam jej.  Trzeba rozmawiać często z Bogiem, ale przede wszystkim ze sobą” – mówiła Anna Kozioł

– „ Wszystko co było ciężkie, trudne, może zostać zapomniane, ale trzeba chcieć. Czujemy potrzebę, aby iść do rodzin, do małżeństw i mówić, że warto walczyć o siebie, o rodzinę” – mówił Łukasz Kozioł.