„Do końca był wierny swojemu kapłańskiemu powołaniu”
We środę 15 lipca 2026 r. miała miejsce uroczystość pogrzebowa Śp. Ks. Jana Wąchały, który odszedł do wieczności 12 lipca br. w wieku 78 lat, w 52 roku posługi kapłańskiej. Uroczystości żałobne odbywały się w Parafii Świętego Mikołaja Biskupa w Żegocinie, po czym trumna została przewieziona na Stary Cmentarz w Dębicy.
Eucharystii przewodniczył ks. biskup Leszek Leszkiewicz, a homilię wygłosił kolega rocznikowy zmarłego ks. Infułat Adam Kokoszka. Mszę św. pogrzebową koncelebrowało blisko 80 kapłanów. Tak liczna obecność duchowieństwa była wymownym świadectwem więzi, jakie śp. ks. Jan przez lata tworzył z braćmi w kapłaństwie oraz szacunku i wdzięczności, jakimi był darzony. Przed rozpoczęciem Mszy św. pogrzebowej wierni trwali na modlitwie przy trumnie zmarłego. Różaniec oraz pozostałe modlitwy poprowadził ks. Zbigniew Kępa. Przy organach zasiadł alumn Tarnowskiego Seminarium Duchownego, pochodzący z Żegociny Wojciech Błoniarz. Obecne były także delegacje z parafii, w których ksiądz Jan pracował przed emeryturą. Liturgię słowa przygotowali i poprowadzili lektorzy z żegocińskiej parafii. W homilii ks. Infułat Adam Kokoszka zwrócił uwagę na tajemnicę śmierci, która zawsze przychodzi zbyt wcześnie i zaskakuje człowieka. Przytoczył także życiorys ks. Jana. Kaznodzieja przypomniał, że człowiek, w przeciwieństwie do całej przyrody, ma świadomość własnego przemijania. To właśnie ta świadomość sprawia, że śmierć przeżywana jest jako wydarzenie tragiczne, bolesne i skłaniające do stawiania pytań o sens ludzkiego życia. Ksiądz Infułat zachęcał, aby pogrzeb nie był jedynie chwilą smutku, lecz także czasem refleksji nad jakością własnego życia. Wskazywał, że współczesny człowiek często traktuje życie jako źródło łatwych i powierzchownych przyjemności, zapominając o jego duchowej głębi, odpowiedzialności i ostatecznym przeznaczeniu. Po modlitwie po Komunii Świętej słowa pożegnania wypowiedział przedstawiciel parafii w Żegocinie- rodak, ks. Zbigniew Kępa w imieniu kapłanów oraz całej parafii. W Jego słowach powracała wdzięczność za ośmioletnią kapłańską posługę ks. Jana, jego oddanie wiernym, świadectwo wiary, godziny spędzone w konfesjonale, uśmiech oraz dobro, które pozostawił w sercach spotkanych ludzi. Za przewodniczenie mszy pogrzebowej ks. biskupowi Leszkowi Leszkiewiczowi podziękował ks. proboszcz Bogusław Pasierb. On również podziękował licznie zgromadzonym parafianom, gościom, LSO i Dziewczęcej Służbie Maryjnej za uczestnictwo w pożegnaniu śp. ks. Jana. Po zakończeniu uroczystości w kościele trumna z ciałem zmarłego została odprowadzona do karawanu, który odwiózł ją na miejsce wiecznego spoczynku, na cmentarz do Dębicy. Śmierć zakończyła ziemską drogę ks. Jana Wąchały, ale nie przekreśliła dobra, które pozostawił. Jako chrześcijanie wierzymy, że Jezus Chrystus – Pan życia i śmierci – przyjmie go do domu Ojca i pozwoli mu uczestniczyć w radości obiecanej swoim wiernym sługom. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym!